Kamera dla pustułki, budkę zajęły mazurki
Winnica to nie tylko krzewy i szpalery. To też sąsiedzi, a najlepszymi bywają ci skrzydlaci. Owadożerne ptaki potrafią wybrać z rzędów mnóstwo szkodników, a drapieżniki trzymają w ryzach gryzonie. Dlatego zamiast liczyć wyłącznie na oprysk, staramy się zaprosić ptaki do siebie.
Budka dla pustułki, wspólnie z Ussuri
Budkę dla pustułki powiesiliśmy razem z Adamem Tarłowskim z Ussuri. Powód był prosty i całkiem namacalny, bo mieliśmy w winnicy plagę gryzoni. Norniki i myszy potrafią być tak liczne, że nawet wiejskie psy podkopują się pod siatką, żeby na nie polować. Pustułka to sokół wyspecjalizowany właśnie w gryzoniach, więc para osiedlona na stałe dałaby nam naturalną, całodobową ochronę.
To nie jest eksperyment w próżni. W okolicy Siedlec wisi kilkaset podobnych budek lęgowych dla pustułek, chętnie zasiedlanych nie tylko przez sokoły, ale też przez uszatki i puszczyki. Pustułki mają się tu dobrze. Całą historię tej budki nagrał Adam na swoim kanale:
Dlaczego pustułce u nas nie grozi zatrucie
Przy takich pomysłach zawsze pada słuszne pytanie o bezpieczeństwo drapieżnika. Zatrute truchło gryzonia to jedna z najczęstszych przyczyn śmierci ptaków drapieżnych. U nas ten scenariusz odpada, bo w Winnicy Pustkowie nie stosujemy trucizn na gryzonie ani chemii, która mogłaby po nich zostać.
Winorośl chronimy opryskami z olejku neem, pokrzywy, skrzypu, krzemionki i olejku rydzowego, a w minimalnych ilościach z miedzi, siarki i sody oczyszczonej. Same krzewy gryzoni się nie boją, bo korzenie sięgają na trzy metry w głąb ziemi. Złapane gryzonie trafiają więc na tacę pustułce, dzierzbom, a czasem, z bólem serca, wspomnianym już psom. Żaden z tych łupów nie jest podtruty, więc budka jest dla sokoła bezpieczna.
Kamera w budce
Żeby widzieć, co dzieje się w środku, dołożyliśmy do budki mały zestaw: kamerkę zasilaną z panelu słonecznego, obsługiwaną przez aplikację WiwaCam. Całość jest niezależna od prądu, panel ładuje akumulator, a kamera wysyła obraz prosto na telefon. Podgląd na żywo, tryb nocny na podczerwień, alarm ruchu i nagrania z playbacku.

Natura ma jednak własny kalendarz. Minęła wiosna, a pustułki jak nie było, tak nie ma, więc budka dla sokoła wciąż czeka na lokatorów. Zamiast trzymać kamerę w pustym pudełku, przełożyliśmy ją tymczasowo do budki, którą upodobały sobie mazurki. I tu akurat życie kipi.

Mazurki to nie sokoły, ale w sezonie lęgowym karmią pisklęta głównie owadami, więc też robią winnicy dobrą robotę. Na podglądzie widać całą ich krzątaninę, donoszenie piór i traw do gniazda, karmienie, wyloty i powroty. Nazwa kamery w aplikacji została stara, „pustulka", choć lokatorzy zupełnie inni.
Po co nam to?
Trochę z ciekawości, a trochę całkiem serio. Im więcej życia wokół winnicy, tym stabilniejszy jej mikroświat, a ptaki to darmowy, samonaprawiający się element tej układanki. Kamera pozwala nam po prostu sprawdzić, czy nasze zaproszenia działają. Pustułka jeszcze się namyśla, ale sezon się nie skończył, a budka i panel czekają gotowe. Dzięki dla Adama z Ussuri za budkę i wspólne kombinowanie.