Wołyńce-Kolonia · Wschodnie Mazowsze

Wino z
Pustkowia.

Młoda polska winnica na wschodnim Mazowszu. Uprawiamy winorośl z pasją i szacunkiem do ziemi, produkując wina, które opowiadają historię naszego terroir.

Winnica
Pustkowie
okolice Siedlec, Mazowsze
WINNICA
polska
RZEMIOSŁO
Winorośle na winnicy
Winnica zimą
System nawadniania

„Ziemia tutaj jest ciężka, ale winorośl się nie poddaje — my też nie."

Michał S. — winiarz
Winnica Pustkowie Wschodnie Mazowsze Wina naturalne Zbiór ręczny Wołyńce-Kolonia Tech winnica
O winnicy

Młoda winnica,
wielkie
marzenia.

Winnica Pustkowie to młoda polska winnica położona na wschodnim Mazowszu, w malowniczej okolicy Wołyniec-Kolonii, w pobliżu Siedlec. Uprawiamy winorośl z szacunkiem do tradycji i natury.

Nasze wina rodzą się z połączenia pasji, cierpliwości i unikalnego terroir wschodniego Mazowsza. Każdy rocznik jest odzwierciedleniem charakteru ziemi i klimatu tego miejsca.

Ochrona winnicy
Sterownik nawadniania
Dziennik winnicy

Z pola,
na głos.

Wiosna 2025 w Winnicy
28 marzec 2025, 13:38

Wiosna 2025 w Winnicy

Powoli się rozkręcamy.

Dosadzamy trzy nowe rządki – Solaris i Souvignier Gris. Instalacja była przygotowana już w zeszłym roku, więc teraz sadzenie idzie całkiem sprawnie.

Zaczęliśmy też przycinanie. Staramy się trzymać podejścia Marco Simonita – z myśleniem o strukturze i przyszłości krzewu. Po zeszłorocznych przymrozkach nie wszystko da się zrobić idealnie – sporo krzewów „przycięło się” samo i nie zostawiło dużego wyboru.

Z pogodą wciąż niepewność – bywa ciepło, bywa chłodno. Codziennie sprawdzamy prognozy. Mamy nadzieję, że nie trzeba będzie używać instalacji antyprzymrozkowej, ale jeśli będzie trzeba – jesteśmy przygotowani.

Zrobiliśmy też pierwsze opryski – myjące i na przędziorka. W zeszłym roku mączniaki mocno nas zaskoczyły, więc w tym nie chcemy zostawiać im przestrzeni.

W międzyczasie – mała zmiana w podejściu do gleby. W zeszłym roku obsialiśmy międzyrzędzia koniczyną, więc teraz po raz pierwszy nie glebogryzujemy całej działki. Skupiamy się tylko na rzędach. No i w końcu odpalamy nasz ekopielnik – przeleżał dwa sezony, ale wygląda na to, że wreszcie się przyda.

W winiarni też parę usprawnień: nowy odpływ w zlewie, poprawiona wentylacja, trochę przestawiony sprzęt. Niby drobiazgi, ale robią różnicę. Tym bardziej, że zeszłoroczne wina wyszły naprawdę w porządku – biele półwytrawne są soczyste, róże lekkie, czerwone intensywne. No i co ważne – obyło się bez większych wpadek. Małe partie uczą najlepiej.

Trzymamy kciuki za spokojną wiosnę. Jak ktoś z Was będzie w okolicy w czasie zbiorów – wpadajcie.