Wołyńce-Kolonia · Wschodnie Mazowsze

Wino z
Pustkowia.

Rodzinna winnica na wschodnim Mazowszu. Uprawiamy winorośl, produkujemy wino i budujemy technologię dla polskich winnic.

Winnica
Pustkowie
Kwiatowa 6, 08-110 Wołyńce-Kolonia
WINNICA
polska
OD 2021
Winnica Pustkowie Wschodnie Mazowsze 900+ krzewów Zbiór ręczny VineyardElf Od 2021
O winnicy

Młoda winnica,
wielkie
marzenia.

Winnica Pustkowie to rodzinny projekt, który zaczął się jako marzenie, a dziś jest miejscem, gdzie łączymy pasję do wina z nowoczesnymi technologiami. Naszą winnicę znajdziecie kilka kilometrów na południowy zachód od Siedlec, w miejscowości Wołyńce-Kolonia.

Od pierwszych nasadzeń w 2021 roku winnica rozrosła się do ponad 900 krzewów na kilku parcelach. Uprawiamy sprawdzone mieszańce odporne na nasz klimat - Solaris, Bianka, Cabernet Cortis, Muscaris, Souvignier Gris - oraz polską odmianę Jutrzenkę.

Za nami już kilka sezonów: pierwsze winobrania, walka z przymrozkami (automatyczne zraszacze!), opryski, fermentacje i pierwsze butelki własnego wina.

Uprawiamy naturalnie - pokrzywa, skrzyp, czosnek, zeolit i preparaty biologiczne zamiast syntetycznej chemii. W sezonie 2025: 18 zabiegów, z czego 14 to środki roślinne i biologiczne. W sezonie 2025 nie mieliśmy praktycznie żadnych problemów z pleśnią ani mączniakiem - prawdopodobnie właśnie dzięki temu podejściu.

Dziennik winnicy

Co słychać
w rzędach.

Wszystkie wpisy ↗

Co nam mówią liczby. Trzy zbiory, dwanaście odmian i decyzja o nowym polu

Michał

Planujemy dosadzić 0,6 hektara. To około 2250 krzewów, czyli prawie trzy razy tyle, ile mamy dziś. Zanim zamówiliśmy sadzonki, zrobiliśmy coś, co powinniśmy byli zrobić dawno: usiedliśmy nad własnymi arkuszami. Trzy roczniki, każdy rząd ważony przy zbiorze, każda odmiana osobno. Okazało się, że winnica od trzech lat mówi nam całkiem wyraźnie, co chce u nas rosnąć. My po prostu nie słuchaliśmy.

Jak liczyliśmy

Nic skomplikowanego. Kilogramy z kart kupażu podzieliliśmy przez liczbę krzewów w rzędzie. Do tego rok posadzenia, bo młody krzew nie rodzi: rzędy z 2021 roku miały w 2025 piąty liść i można je oceniać uczciwie, Muscaris z 2022 czwarty, a Souvignier Gris z 2023 dopiero trzeci.

Jedna tabelka, kilogramy na krzew:

Odmiana 2023 2024 2025
Seyval Blanc 0,15 0,60 1,68
Aurora 0,04 0,48 0,90
Prairie Star 0,03 0,43 0,82
Leon Millot 0,33 0,09 0,84
Bianca 0,01 0,22 0,67
Maréchal Foch 0,44 0,14 0,60
Vidal Blanc brak 0,54 0,57
Solaris 0,12 0,27 0,56
Cabernet Cortis 0,10 0,17 0,46
Souvignier Gris 0,02 0,35 nie zebrany
Muscaris 0 0,04 0,02

Rok 2023 to pierwsze owocowanie młodych krzewów, 2024 to rok po wiosennym przymrozku, który zabrał nam większość zbioru, 2025 to pierwszy pełny rocznik. Trzy różne lata, trzy różne pogody. I mimo to pewne rzeczy powtarzają się za każdym razem.

Seyval Blanc, cichy bohater

Seyval zajmuje osiem procent naszej winnicy. W 2025 dał dwadzieścia trzy procent zbioru. W 2024 osiemnaście. W 2023 sześćdziesiąt procent całego białego. Trzy lata z rzędu najlepszy, w słabym roku i w dobrym.

Do tego kwasowość: 12 gramów na litr przy pH 2,88. Dla wina spokojnego to za dużo, dla bazy musującej to dokładnie to, czego szukają winiarze w Anglii i Szampanii. Seyval to odmiana, o której mało kto mówi, stara francuska hybryda z lat trzydziestych. U nas robi robotę bez żadnej pomocy.

Leon Millot i Maréchal Foch, bracia z Alzacji

Obie odmiany Kuhlmanna, oba wcześnie pękają, obie w 2023 były najplenniejsze w całej winnicy. A potem przyszła wiosna 2024 i zabrała im prawie wszystko: Millot zszedł do 0,09 kilograma na krzew, Foch do 0,14. Rok później wróciły.

Gdybyśmy oceniali je po jednym roczniku, w 2023 byśmy je uwielbiali, w 2024 wyrzucili. Dopiero trzy lata pokazują prawdę: plenne, ale wrażliwe na wiosnę. Millot w każdym roku był lepszy od Focha i to on zostaje podstawą naszego różu.

Muscaris, wino które kochamy, rząd który nie rodzi

To najtrudniejszy akapit. Muscaris to odmiana, którą pijemy najchętniej, aromatyczna, muszkatołowa, świetna w wersji spokojnej. W 2023 dała zero. W 2024, zebrana wcześnie, we wrześniu, dała dwa kilogramy z pięćdziesięciu ośmiu krzewów. W 2025, zebrana późno, w październiku, dała 1,3 kilograma.

Długo tłumaczyliśmy to terminem zbioru, ptakami, osami. Ale dwa różne terminy, dwa razy prawie nic. Muscaris ma u nas jeszcze jeden rok, w tym roku ma piąty liść i żadnej wymówki. Jeśli znowu nie urodzi, nie posadzimy go więcej, choćbyśmy nie wiadomo jak go lubili. Wino się robi z tego, co rośnie, nie z tego, co się lubi.

Souvignier Gris i borsuk

Rząd Souvignier Gris posadziliśmy w 2023 roku, na podkładce. Już w drugim liściu, w 2024, dał 0,35 kilograma na krzew, wynik bardzo dobry jak na wiek. W 2025 nie zebraliśmy go wcale. Dojrzewał za wolno, przyszły chłody, a to, co zostało na krzewach, systematycznie zjadał borsuk. Ma swoją ścieżkę przez trawę w międzyrzędziu.

Wniosek jest prosty: Souvignier Gris u nas rodzi, ale nie dojrzewa na wino spokojne. W połowie września ma 17 do 18 Brixów i to jest gotowa baza pod pét-nat. Tam pójdzie.

Solaris, czyli jak źle policzyć

Przez pół dnia Solaris był u nas na dnie tabeli, obok Muscarisa. Dzieliliśmy jego kilogramy przez 108 krzewów. Dopiero arkusz z latami posadzenia przypomniał, że 48 z nich dosadziliśmy w 2024 roku w rzędzie po Jutrzence i one jeszcze nie rodzą. Po podzieleniu przez właściwe 58 Solaris wskoczył do środka stawki.

Lekcja: arkusz też trzeba czytać z rokiem posadzenia. Solaris zostaje w winnicy, ale nie będzie go więcej: pęka najwcześniej ze wszystkich, więc w każdy przymrozek dostaje pierwszy, a kwasowość ucieka mu w ciepłe wrześnie.

Wniosek: winnica musująca

Siedlisko mówi jednym głosem. Wysoki kwas, późne dojrzewanie, przymrozki wiosenne, pét-nat sprzedaje się u nas najszybciej ze wszystkich win. Nowe pole będzie w większości pod bąbel.

Co sadzimy: przede wszystkim Seyval, potem Vidal, który jako jedyny dał niemal identyczny plon w złym i dobrym roku, Millot pod róż i trochę Souvignier Gris pod pét-nat. Do tego kilka rzędów testowych po 25 do 50 krzewów: Pinot Meunier, Pinot Noir, Chardonnay, Johanniter, Floreal, Artaban. Nie więcej, bo o tych odmianach na naszej ziemi nie wiemy nic, a właśnie przekonaliśmy się, że jeden rocznik potrafi kłamać.

Dwadzieścia procent miejsc zostawiamy pustych. Za dwa lata będziemy wiedzieli rzeczy, których dziś nie wiemy, i wtedy je obsadzimy.

Za rok

W październiku zbieramy pierwszy raz w turach, każda odmiana w swoim terminie, każda fermentowana osobno. To będzie czwarty wiersz w tabelce. Wrócimy z nim tutaj.

Jeśli prowadzicie winnicę i macie podobne arkusze, chętnie porównamy. Odmiany, które u nas zawodzą, u Was mogą być najlepsze, a to jest chyba najciekawsze w tym wszystkim.

Odwiedź nas

Trzy sposoby,
żeby być u nas.

Zapraszamy po wcześniejszym kontakcie. Chętnie opowiemy o winnicy, pokażemy system i podzielimy się doświadczeniami.

Spacer po winnicy ~1 godz.

Spacer

Oprowadzanie po winnicy z opowieścią o odmianach, uprawie, historii miejsca i codziennej pracy. Pokażemy system automatyki i stację pogodową na żywo.

Bezpłatnie
Degustacja win ~2 godz.

Degustacja

Spacer po winnicy + degustacja naszych win w piwnicy. Opowiemy o procesie produkcji, fermentacji i charakterystyce każdego rocznika. Chleb, ser i oliwki z regionu.

Wkrótce
Tech & wino ~3 godz.

Warsztaty

Spacer + degustacja + pokaz automatyki winnicy od zaplecza: stacja pogodowa, predykcja chorób, system przymrozkowy, zdalny monitoring. Dla geeków i winiarzy jednocześnie.

Wkrótce
Uwaga: Kończymy legalizację działalności i dostosowywanie infrastruktury. Degustacje i sprzedaż wina od wiosny 2026. Spacery i zwiedzanie już teraz - po wcześniejszym kontakcie.