Co nam mówią liczby. Trzy zbiory, dwanaście odmian i decyzja o nowym polu
Planujemy dosadzić 0,6 hektara. To około 2250 krzewów, czyli prawie trzy razy tyle, ile mamy dziś. Zanim zamówiliśmy sadzonki, zrobiliśmy coś, co powinniśmy byli zrobić dawno: usiedliśmy nad własnymi arkuszami. Trzy roczniki, każdy rząd ważony przy zbiorze, każda odmiana osobno. Okazało się, że winnica od trzech lat mówi nam całkiem wyraźnie, co chce u nas rosnąć. My po prostu nie słuchaliśmy.
Jak liczyliśmy
Nic skomplikowanego. Kilogramy z kart kupażu podzieliliśmy przez liczbę krzewów w rzędzie. Do tego rok posadzenia, bo młody krzew nie rodzi: rzędy z 2021 roku miały w 2025 piąty liść i można je oceniać uczciwie, Muscaris z 2022 czwarty, a Souvignier Gris z 2023 dopiero trzeci.
Jedna tabelka, kilogramy na krzew:
| Odmiana | 2023 | 2024 | 2025 |
|---|---|---|---|
| Seyval Blanc | 0,15 | 0,60 | 1,68 |
| Aurora | 0,04 | 0,48 | 0,90 |
| Prairie Star | 0,03 | 0,43 | 0,82 |
| Leon Millot | 0,33 | 0,09 | 0,84 |
| Bianca | 0,01 | 0,22 | 0,67 |
| Maréchal Foch | 0,44 | 0,14 | 0,60 |
| Vidal Blanc | brak | 0,54 | 0,57 |
| Solaris | 0,12 | 0,27 | 0,56 |
| Cabernet Cortis | 0,10 | 0,17 | 0,46 |
| Souvignier Gris | 0,02 | 0,35 | nie zebrany |
| Muscaris | 0 | 0,04 | 0,02 |
Rok 2023 to pierwsze owocowanie młodych krzewów, 2024 to rok po wiosennym przymrozku, który zabrał nam większość zbioru, 2025 to pierwszy pełny rocznik. Trzy różne lata, trzy różne pogody. I mimo to pewne rzeczy powtarzają się za każdym razem.
Seyval Blanc, cichy bohater
Seyval zajmuje osiem procent naszej winnicy. W 2025 dał dwadzieścia trzy procent zbioru. W 2024 osiemnaście. W 2023 sześćdziesiąt procent całego białego. Trzy lata z rzędu najlepszy, w słabym roku i w dobrym.
Do tego kwasowość: 12 gramów na litr przy pH 2,88. Dla wina spokojnego to za dużo, dla bazy musującej to dokładnie to, czego szukają winiarze w Anglii i Szampanii. Seyval to odmiana, o której mało kto mówi, stara francuska hybryda z lat trzydziestych. U nas robi robotę bez żadnej pomocy.
Leon Millot i Maréchal Foch, bracia z Alzacji
Obie odmiany Kuhlmanna, oba wcześnie pękają, obie w 2023 były najplenniejsze w całej winnicy. A potem przyszła wiosna 2024 i zabrała im prawie wszystko: Millot zszedł do 0,09 kilograma na krzew, Foch do 0,14. Rok później wróciły.
Gdybyśmy oceniali je po jednym roczniku, w 2023 byśmy je uwielbiali, w 2024 wyrzucili. Dopiero trzy lata pokazują prawdę: plenne, ale wrażliwe na wiosnę. Millot w każdym roku był lepszy od Focha i to on zostaje podstawą naszego różu.
Muscaris, wino które kochamy, rząd który nie rodzi
To najtrudniejszy akapit. Muscaris to odmiana, którą pijemy najchętniej, aromatyczna, muszkatołowa, świetna w wersji spokojnej. W 2023 dała zero. W 2024, zebrana wcześnie, we wrześniu, dała dwa kilogramy z pięćdziesięciu ośmiu krzewów. W 2025, zebrana późno, w październiku, dała 1,3 kilograma.
Długo tłumaczyliśmy to terminem zbioru, ptakami, osami. Ale dwa różne terminy, dwa razy prawie nic. Muscaris ma u nas jeszcze jeden rok, w tym roku ma piąty liść i żadnej wymówki. Jeśli znowu nie urodzi, nie posadzimy go więcej, choćbyśmy nie wiadomo jak go lubili. Wino się robi z tego, co rośnie, nie z tego, co się lubi.
Souvignier Gris i borsuk
Rząd Souvignier Gris posadziliśmy w 2023 roku, na podkładce. Już w drugim liściu, w 2024, dał 0,35 kilograma na krzew, wynik bardzo dobry jak na wiek. W 2025 nie zebraliśmy go wcale. Dojrzewał za wolno, przyszły chłody, a to, co zostało na krzewach, systematycznie zjadał borsuk. Ma swoją ścieżkę przez trawę w międzyrzędziu.
Wniosek jest prosty: Souvignier Gris u nas rodzi, ale nie dojrzewa na wino spokojne. W połowie września ma 17 do 18 Brixów i to jest gotowa baza pod pét-nat. Tam pójdzie.
Solaris, czyli jak źle policzyć
Przez pół dnia Solaris był u nas na dnie tabeli, obok Muscarisa. Dzieliliśmy jego kilogramy przez 108 krzewów. Dopiero arkusz z latami posadzenia przypomniał, że 48 z nich dosadziliśmy w 2024 roku w rzędzie po Jutrzence i one jeszcze nie rodzą. Po podzieleniu przez właściwe 58 Solaris wskoczył do środka stawki.
Lekcja: arkusz też trzeba czytać z rokiem posadzenia. Solaris zostaje w winnicy, ale nie będzie go więcej: pęka najwcześniej ze wszystkich, więc w każdy przymrozek dostaje pierwszy, a kwasowość ucieka mu w ciepłe wrześnie.
Wniosek: winnica musująca
Siedlisko mówi jednym głosem. Wysoki kwas, późne dojrzewanie, przymrozki wiosenne, pét-nat sprzedaje się u nas najszybciej ze wszystkich win. Nowe pole będzie w większości pod bąbel.
Co sadzimy: przede wszystkim Seyval, potem Vidal, który jako jedyny dał niemal identyczny plon w złym i dobrym roku, Millot pod róż i trochę Souvignier Gris pod pét-nat. Do tego kilka rzędów testowych po 25 do 50 krzewów: Pinot Meunier, Pinot Noir, Chardonnay, Johanniter, Floreal, Artaban. Nie więcej, bo o tych odmianach na naszej ziemi nie wiemy nic, a właśnie przekonaliśmy się, że jeden rocznik potrafi kłamać.
Dwadzieścia procent miejsc zostawiamy pustych. Za dwa lata będziemy wiedzieli rzeczy, których dziś nie wiemy, i wtedy je obsadzimy.
Za rok
W październiku zbieramy pierwszy raz w turach, każda odmiana w swoim terminie, każda fermentowana osobno. To będzie czwarty wiersz w tabelce. Wrócimy z nim tutaj.
Jeśli prowadzicie winnicę i macie podobne arkusze, chętnie porównamy. Odmiany, które u nas zawodzą, u Was mogą być najlepsze, a to jest chyba najciekawsze w tym wszystkim.